Nie wstyd ci, kobieto, robić takie rzeczy?!


  • Anonim 19 kwietnia  Odpowiedz

    takie mamuśki są najgorsze - chcesz se pobajdurzyć to rób to w domu - jak dla mnie zachowanie niewiele różniące się od drącego ryj kibola, albo idiotki ględzącej na pół wagonu/ autobusu przez telefon - i tak Cie g... rozumie, będziesz mu gadać jak będzie starsze, a nie dwie głupie istoty - ona i jej gówniak - pępki świata

  • Anonim 19 kwietnia  Odpowiedz

    Fantastyczna sprawa, ja robie to samo moh sym majac 2latka gada jak najety pyta o wszustko bo wie że mu odpowiem,
    . Wszyscy nas znają ze spacerow i niejednokrotnie dołączają się do pogaduszek :-)

  • Anonim 19 kwietnia  Odpowiedz

    Dla mnie to też naturalne, ja już do brzucha mówiłam. Ale ja z kolei odnoszę wrażenie, że ludzie uśmiechają się z czystej sympatii, często sami zagadują do mojej kilkumiesięcznej córeczki, bo ich zaczepia. Ludzie po prostu lubią bobasy bo są słodkie!

  • Anonim 19 kwietnia  Odpowiedz

    Wydaje mi się, że jest Pani troszkę przewrażliwiona i gdyby to Pani nie przeszkadzało to by Pani o tym nie pisała... Ludzie w większości uśmiechają się, bo uważają, że to słodkie rozmawiać z takim maluchem, ja robię to na okrągło od ponad roku i jakoś nie zauważyłam żeby ktoś się naśmiewał. Także radzę nabrać troszkę dystansu i odwzajemniać uśmiechy ;)

    • Anonim 20 kwietnia  Odpowiedz

      Uważam ze nie jest autorka przewrazliwiona. Moja była teściowa stwierdziła ze upadłam na głowę,bo chodzę po domu z noworodkiem i opisuje przedmioty. Idąc z młoda droga,ona siedziała w spacerowce,pokzywala mi ze leci ptak,ja na to machalam rękami. Ludzie jadący autami zwalniali,oczy w słup i geba otwarta szeroko.

    • Mamazpowolania 22 kwietnia  Odpowiedz

      Twój komentarz wygląda na prawdę uroczo, szczególnie jak spojrzy się 3 komentarze wyżej :) W tym kontekście chyba nie muszę już odpisywać na temat przewrażliwienia w temacie. A co do odwzajemniania uśmiechów, nie martw się, robię to codziennie :)

  • Anonim 20 kwietnia  Odpowiedz

    Porównanie niemowlęcia do psa świadczy samo za siebie, zważywszy na fakt, że pies ma inteligencję kilkulatka i sporo rozumie.

    • Mamazpowolania 22 kwietnia  Odpowiedz

      Porównanie? A było takie? Polecam zapoznać się z definicją konstrukcji porównania np na Wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Por%C3%B3wnanie :) Porównanie miałoby miejsce, gdybym napisała np: "Niemowlęta są jak psy". Natomiast przesłanie tego akapitu, jest takie: "Nawet mówienie do zwierząt nikogo nie dziwi, a bywa że mówienie do dziecka (które jest człowiekiem) - tak!".


Dodajesz komentarz jako: anonim

 Anuluj

5 0 5 1
Nie wstyd ci, kobieto, robić takie rzeczy?! 2017-04-14 08:28:15

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego warto do nas dołączyć?

  • korzystanie z serwisu jest całkowicie darmowe
  • jesteśmy ogromną społecznością kobiet z pasją
  • pokaż swoje porady i inspiracje milionowej społeczności
  • wypromuj swój blog

Rejestracja

Aplikacja KobiecePorady.pl