KobiecePorady.pl

Gap year – coraz popularniejszy sposób na podróżowanie

Gap year – jeszcze niedawno traktowany jako ciekawostka z zagranicy – dziś znajduje realne miejsce w planach młodych Polaków. To już nie tylko moda, ale świadomy wybór tych, którzy chcą zrobić coś dla siebie, zanim ruszą dalej. Taki rok przerwy pozwala nie tylko na odkrywanie nowych kultur, naukę języków czy rozwijanie pasji, ale także na złapanie dystansu i przemyślenie swoich dalszych celów życiowych.

– Gap year to nie odskocznia, ale szansa, by zobaczyć, co naprawdę się liczy – mówi Magda Celejewska, Country Manager szkoły językowej EF Education First. – To czas, który pozwala się zatrzymać, złapać oddech i spojrzeć na siebie z dystansu. Dobrze zaplanowana przerwa potrafi zmienić więcej niż rok intensywnych obowiązków.

Piotr -

Powiązane artykuły

  • Złoto jako finansowy plan B. Dlaczego warto inwestować przez cały rok – także w wakacje?

    Wakacje to okres, który wielu osobom kojarzy się z wypoczynkiem, podróżami i większymi wydatkami. Niewielu w tym czasie myśli o inwestowaniu, a jeszcze mniej o budowaniu finansowego bezpieczeństwa. Tymczasem właśnie letni okres, z charakterystycznym dla niego obciążeniem domowego budżetu, jest doskonałym momentem, by przyjrzeć się swoim oszczędnościom i zaplanować coś więcej niż tylko sezonowe wydatki.

  • Nie trzeba rzucać wszystkiego, by coś zmienić. Jak spokojnie budować nową ścieżkę zawodową

    Zawodowe zmiany nie zawsze przychodzą gwałtownie. Często są wynikiem cichego procesu, który zaczyna się od potrzeby: spokoju, sensu, odzyskania równowagi. Dla wielu osób to właśnie praca staje się przestrzenią, w której tej równowagi zaczyna brakować. Jak pokazują najnowsze badania Pracuj.pl, aż 37% Polaków deklaruje chęć zmiany pracy lub aktywnie jej szuka. Wśród dostępnych możliwości są zarówno klasyczne przekwalifikowania, jak i mniej oczywiste ścieżki – jak dźwiękoterapia. Dla niektórych to nowe zajęcie. Dla innych, sposób na życie.  

  • Kulinarna podróż przez Europę Środkową

    Warszawska NUTA, praska La Degustation Bohême Bourgeoise i budapeszteńska Salt - trzy restauracje, które pokazują, że fine dining w naszym regionie zyskał własny język. Od pewnego czasu kraje, które kojarzą się z sycącą, tradycyjną i dość ciężką kuchnią, stają się laboratorium nowoczesnych doświadczeń kulinarnych. Szefowie sięgają do lokalnych smaków i poddają je transformacji, tworząc pełne finezji kompozycje. Są to miejsca, które odważnie wyznaczają kierunek w Europie Środkowej, a planując wizytę w stolicach Polski, Czech i Węgier, warto je odwiedzić.

  • Kulinarna podróż przez Europę Środkową

    Warszawska NUTA, praska La Degustation Bohême Bourgeoise i budapeszteńska Salt - trzy restauracje, które pokazują, że fine dining w naszym regionie zyskał własny język. Od pewnego czasu kraje, które kojarzą się z sycącą, tradycyjną i dość ciężką kuchnią, stają się laboratorium nowoczesnych doświadczeń kulinarnych. Szefowie sięgają do lokalnych smaków i poddają je transformacji, tworząc pełne finezji kompozycje. Są to miejsca, które odważnie wyznaczają kierunek w Europie Środkowej, a planując wizytę w stolicach Polski, Czech i Węgier, warto je odwiedzić.