KobiecePorady.pl

To może zniszczyć Wasz związek: Niebezpieczna zazdrość, czyli czemu nie warto z nią przesadzać?

Praktycznie w każdym związku zazdrość jest czymś normalnym i pojawia się w wielu sytuacjach. Nie ma się czemu dziwić, bowiem zazdrość jest zupełnie naturalnym odczuciem, które jest nierozerwalnie połączone z uczuciem miłości. Nie oznacza to jednak, że każda jej forma jest wskazana i w każdym wypadku mowa o uczuciu pozytywnym. Bywają takie sytuacje, w których zazdrość może wręcz zniszczyć nasz związek doszczętnie.

Kamila -

Powiązane artykuły

  • Proszę Was o poradę

    Witam. Mam 18 lat i spotykam sie od 8miesięcy z chłopakiem,który ma  26lat. Chciałabym Was prosić o poradę co dalej robić i myśleć. Spotykamy sie,rozmawiamy najdalszy krok to są pocałunki. Kiedyś powiedział mi ze podobam mu sie jako kobieta a nie dziewczyna. Co miał na myśli ? Nie rozmawiam z Nim o uczuciach bo nie umiem, a nawet nie wiem czy jesteśmy razem. Co myślicie ? Czy powinnam dalej toczyć tą 'relacje' ??? Czy może powinnam sie zapytać co tak naprawdę czuje ? Tylko jak ?!!? Na samą myśl ze miałabym z nim o tym rozmawiać to mnie paralizuje. Pomóżcie!!!!

  • Nie wiem co mam z tym zrobić. Pomocy!

    Hej. Zakochałam się w pewnym chłopaku. Jest on zabawy,przystojny. Ale starszy ode mnie o 3 lata. Jak mam do niego zagadać, poderwać go? Pomóżcie mi, jest to dla mnie bardzo ważne! 

  • Proszę Was o poradę

    Witam. Mam 18 lat i spotykam sie od 8miesięcy z chłopakiem,który ma  26lat. Chciałabym Was prosić o poradę co dalej robić i myśleć. Spotykamy sie,rozmawiamy najdalszy krok to są pocałunki. Kiedyś powiedział mi ze podobam mu sie jako kobieta a nie dziewczyna. Co miał na myśli ? Nie rozmawiam z Nim o uczuciach bo nie umiem, a nawet nie wiem czy jesteśmy razem. Co myślicie ? Czy powinnam dalej toczyć tą 'relacje' ??? Czy może powinnam sie zapytać co tak naprawdę czuje ? Tylko jak ?!!? Na samą myśl ze miałabym z nim o tym rozmawiać to mnie paralizuje. Pomóżcie!!!!

  • Mam o co się denerwować?

    Spotykam się z chłopakiem od 3 tygodni, para jesteśmy od dwóch dni. Czy jest to normalne, że on wgl do mnie nie pisze? Nie ukrywa zainteresowania się mną, ale przeszkadza mi to ze jeśli już napisze to tylko o której i gdzie się spotykamy.  Czy to jest normalne że tylko się spotykamy ale wgl ze sb nie piszemy? Czy powinnam powiedzieć mu ze nie odpowiada mi to ze nie napisze chociażby wieczorem? Przecież jeśli jesteśmy oddzielnie to powinien chcieć mieć kontakt, prawda? Rozumiem, że mamy swoje zajęcia itd. Ale to nie jest chyba dobrze ze nie piszemy na fb czy smsow. Chciałabym chociaż dostać wiadomość ,,jak Ci minął dzień? ". Czy ja przesadzam? Wiem, że chce być ze mną i ja chce być z nim. Zaakceptować to, ze mało piszemy na fb, że tylko rozmawiamy gdy się widzimy co drugi/trzeci dzień?  Mi to nie odpowiada. Co zrobic? Przepraszam jeśli moja wypowiedź wyda się chaotyczna ale pisze w natłoku myśli.