Moda
Dżinsy to w pełni uniwersalne spodnie – wspominaliśmy o tym nie raz i nie dwa. Można powiedzieć, że są one na swój sposób wyjątkowe. Dżinsy pasują każdej kobiecie, niezależnie od wieku czy… wagi. Bez problemu mogą je nosić osoby o rozmiarze 36 jak i kobiety noszące ubrania w rozmiarze XXL. Dżinsy mają to do siebie, że pasują małym dziewczynkom, nastolatkom, studentkom jak i dorosłym, dojrzałym kobietom. Bez wątpienia te spodnie nie znają słowa „wiek”. Ich uniwersalna forma sprawia, że możemy w nich chodzić do pracy, szkoły i na studia. Sprawdzą się także na randce, w kinie, a także na zakupach. Jako, że są wygodne, możemy założyć je na wycieczkę do lasu, przejażdżkę motocyklem czy… na imprezę. Dżinsy to spodnie, które już dawno powinny dostać medal.
Moda
Zima zbliża się wielkimi krokami. Warto pomyśleć o ciepłych ubraniach. Ciepłe i grube wcale nie oznacza niestylowe. Nic tak nie kojarzy się z ciepłem zimą jak futerko. Ale wcale nie znaczy to aby ubierać się tak od stóp do głów. Chyba nikt nie zaprzeczy, że dodatek w postaci futrzanej torebki jest niezwykle uroczy i nawet tylko patrząc na nią robi się już cieplej. Z taką torebką napewno nie przejdziecie niezauważone.
Moda
Dżinsy to w pełni uniwersalne spodnie – wspominaliśmy o tym nie raz i nie dwa. Można powiedzieć, że są one na swój sposób wyjątkowe. Dżinsy pasują każdej kobiecie, niezależnie od wieku czy… wagi. Bez problemu mogą je nosić osoby o rozmiarze 36 jak i kobiety noszące ubrania w rozmiarze XXL. Dżinsy mają to do siebie, że pasują małym dziewczynkom, nastolatkom, studentkom jak i dorosłym, dojrzałym kobietom. Bez wątpienia te spodnie nie znają słowa „wiek”. Ich uniwersalna forma sprawia, że możemy w nich chodzić do pracy, szkoły i na studia. Sprawdzą się także na randce, w kinie, a także na zakupach. Jako, że są wygodne, możemy założyć je na wycieczkę do lasu, przejażdżkę motocyklem czy… na imprezę. Dżinsy to spodnie, które już dawno powinny dostać medal.
Moda
Sama jestem kobietą, sama lubię sobie ponarzekać, na moją garderobę a jak jest naprawę? Czyli moje spostrzeżenia na największy kobiecy problem. Mimo, że nasze szafy często pękają w szwach i tak, naszym zdaniem jest tam za mało rzeczy. Jednak w czym tkwi problem?