KobiecePorady.pl

Jak mam sobie z tym poradźić?

Jak mam sobie z tym wszystkim poradzic ??

Nieznana -

Powiązane artykuły

  • "Zawołajcie położną" Jennifer Worth - recenzja wyjątkowej książki o kobietach, dla kobiet

    " Macierzyństwo budzi w większości kobiet to, co najlepsze ". Jennifer Worth Najczęściej najpierw czytam książkę a później oglądam film , którego scenariusz oparto  na kanwie powieści. Tym razem stało się inaczej. Rok temu miałam przyjemność oglądania serialu BBC pod tytułem "Z pamiętnika położnej". Zobaczyłam dwa sezony z sześciu istniejących a historie londyńskich  położnych zafascynowały mnie na tyle,że zaczęłam szukać pierwowzoru serialowego hitu w języku polskim.

  • „Ichi-go ichi-e” – wszytsko dzieje się tylko raz

    Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki. Wszystko ulega zmianie: miejsca, ludzie, my się zmieniamy. Spotykając kogoś ponownie, nie możemy oczekiwać, że będzie tak samo, jak poprzednim razem. Czas, który upłynął, choćby krótki, wiele zmienia. Ta chwila, to spotkanie, ta rozmowa – są tylko tu i teraz. Ten moment jest wyjątkowy, jedyny, nie powtarzalny. Następny będzie już inny, bo wszystko dzieje się tylko raz…

  • Sezon wakacyjny nad morzem od kuchni strony

    Cześć, jestem aktualnie nad morzem w pracy sezonowej żeby sobie dorobić. Pracuje z pewną dziewczyną w podobnym wieku. Myślałam, że będziemy się dobrze dogadywać ale po dzisiejszej nocy zmieniam zdanie. A mianowicie, dzisiejszej nocy przyprowadziła do naszego pokoju który razem zajmujemy na poddaszu, swojego chłopaka. (bez konsultacji ze mną) Mam na rano do pracy i chciałam się wyspać. Lecz ich głośne rozmowy oraz co gorsza "kochanie się" lekko mówiąc mi w tym przeszkodziły. Całą noc nie spałam przez nich, a jeszcze tego było mało na odchodne jej chłopak chciał zabrać picie które sobie kupiłam, zrzucił mi telefon, nawet go nie podniósł oraz stwierdził, iż mam duże "szkity". Zapowiada się wspaniały sezon. Pozdrawiam

  • Sezon wakacyjny nad morzem od kuchni strony

    Cześć, jestem aktualnie nad morzem w pracy sezonowej żeby sobie dorobić. Pracuje z pewną dziewczyną w podobnym wieku. Myślałam, że będziemy się dobrze dogadywać ale po dzisiejszej nocy zmieniam zdanie. A mianowicie, dzisiejszej nocy przyprowadziła do naszego pokoju który razem zajmujemy na poddaszu, swojego chłopaka. (bez konsultacji ze mną) Mam na rano do pracy i chciałam się wyspać. Lecz ich głośne rozmowy oraz co gorsza "kochanie się" lekko mówiąc mi w tym przeszkodziły. Całą noc nie spałam przez nich, a jeszcze tego było mało na odchodne jej chłopak chciał zabrać picie które sobie kupiłam, zrzucił mi telefon, nawet go nie podniósł oraz stwierdził, iż mam duże "szkity". Zapowiada się wspaniały sezon. Pozdrawiam