Nigdy nie sądziłam, że uda mi się go upiec. Kilka razy zmieniałam przepis, przygotowywałam prawdziwy francuski, klasyczny creme brulee, aby mieć pewność, że w serniku też się sprawdzi. Kiedy przepis był dopracowany, ja zrezygnowałam i odłożyłam pieczenie sernika w tej francuskiej wersji na później…
Ale zawzięłam się i po prostu pewnego dnia, tak ot tak, zabrałam się za jego przygotowanie. Udał się. Uważam, że jest przepyszny, niezwykle kremowy, pełen ziarenek wanilii, które wprost uwielbiam za ich aromat!
Cieszcie oko i łapcie za przepis!
http://rajdlapodniebienia.pl/index.php/2020/01/29/sernik-creme-brulee/