KobiecePorady.pl

Oczami psychologa: Romans - czy warto się w niego wdawać?

Często zaczyna się bardzo niewinnie. Coś nas fascynuje, porusza w drugiej osobie – żart, wygląd, śmiech, sposób bycia. Zakochujemy się. Zaczynamy więcej czasu poświęcać naszemu wyglądowi, więcej też uwagi przykładamy do tego co zakładamy. Chcemy się podobać. Romans odrywa nas od codzienności, jest przyjemnym doświadczeniem, w którym często się gubimy, chociaż - wtedy czujemy, że żyjemy. W romansie nie ma nudy, nie ma odpowiedzialności, przymusu. Dość często także zakochujemy się nie tyle w tej konkretnej osobie jak w wyobrażeniu o niej. Tajemniczość wciąga nas coraz bardziej, i bardziej...

Kamila -

Powiązane artykuły

  • #5 Rytm dnia Anorektyczki

    Anorektyczka jest mistrzynią planowania. Cały rytm dnia jest ustalony z wyprzedzeniem, a po jakimś czasie staje się rytuałem. Ja powiem Wam jak wyglądał mój dzień.

  • Zaburzenia odżywiania - moja historia

    Życie jest absolutnie nieprzewidywalne i potrafi mocno zaskoczyć. Przekonałam się o tym niejednokrotnie. Zastanawialiście się kiedyś jaką mają historię osoby mijane na ulicy? A może nawet nasi bliscy znajomi, o których być może wcale wszystkiego nie wiemy? Czy doświadczycie tego wszystkiego co doświadczyliście? Moja odpowiedź to zdecydowanie NIE. Nie sądziłam, że dziś będę w takiej sytuacji, w jakiej się znajduję, że moje życie tak się potoczy, że będę miała za sobą właśnie takie przeżycia, a już na pewno, że będę się zmagać z zaburzeniami odżywiania...

  • Kochanie, nie mam w co się ubrać!

    Sama jestem kobietą, sama lubię sobie ponarzekać, na moją garderobę a jak jest naprawę? Czyli moje spostrzeżenia na największy kobiecy problem. Mimo, że nasze szafy często pękają w szwach i tak, naszym zdaniem jest tam za mało rzeczy. Jednak w czym tkwi problem?  

  • #6 W krzywym zwierciadle własnego spojrzenia

    Nie bez powodu kiedy wpiszesz w wyszukiwarkę frazę „Anoreksja” pojawi Ci się kilka grafik i obrazków, na których będzie skrajnie wychudzona dziewczyna przeglądająca się w lustrze i widząca samą siebie jako wyjątkowo TŁUSTĄ Ś-W-I-N-I-Ę… Tak – to nie jest żart.