KobiecePorady.pl

"Kiedy odszedłeś" - Jojo Moyes

Trochę długo się zastanawiałam jak napisać tę recenzję, żeby nie było spoilera. Prawda jest jednak taka, że największym spoilerem jest sam tytuł książki.

Kontynuacja sławnej powieści "Zanim się pojawiłeś" okazała się bardzo ciekawą, a nawet zaskakującą lekturą. Książkę zaczęłam czytać zaraz po skończeniu pierwszej części. Tak bardzo nie mogłam się doczekać, co też zrobi Lou i jak potoczy się jej życie. Pytań miałam w głowie całą masę. Czy wróci do rodziców? Czy zacznie się uczyć? Czy odnajdzie miłość i szczęście? Czy będzie żyła tak jak uczył ją Will?

Odnalezienie siebie i swojej życiowej drogi nie jest łatwe. Moja ulubiona bohaterka wiele przeszła, a jak się okazało w tej książce, to był dopiero początek.

Miss Katherine - blog lifestylow -

Powiązane artykuły

  • „Wyjątkowy rok” – Thomas Montasser

    Czasem najbardziej niepozorne i krótki książki, okazują się być najbardziej zaskakujące. Tak też było z „Wyjątkowym rokiem” autorstwa Thomasa Montassera. Myślałam, że o pracy w księgarni wiem już prawie wszystko. Nic bardziej mylnego. Ta książka pokazała mi jak wielka jest różnica między „sieciówką”, a małą, urokliwą księgarnią, w której nie rządzą prawa marketingu, tylko miłość do literatury.

  • „Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes

    „Zanim się pojawiłeś” to książka, o której dużo już zostało powiedziane. Wiele osób już ją przeczytało. Powieść wzbudziła dużo emocji. Mimo iż jest dobrze znana postanowiłam wyrazić moją własną, subiektywną opinię na jej temat. Może w ten sposób nakłonię do przeczytania kogoś, kto jeszcze jej nie zna? Kto wie…?

  • „Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes

    „Zanim się pojawiłeś” to książka, o której dużo już zostało powiedziane. Wiele osób już ją przeczytało. Powieść wzbudziła dużo emocji. Mimo iż jest dobrze znana postanowiłam wyrazić moją własną, subiektywną opinię na jej temat. Może w ten sposób nakłonię do przeczytania kogoś, kto jeszcze jej nie zna? Kto wie…?

  • Recenzja książki: "Madonny z ulicy Polanki" - Joanna Marat

    Ukończyć dobre studia, rozpocząć pracę w prestiżowej firmie, znaleźć prawdziwą miłość i urodzić zdrowe maluchy, a następnie korzystać z luksusów życia, jednocześnie rozwijając własne zainteresowania. Dla wielu kobiet są to elementy układanki o nazwie szczęście, ale tylko niektóre z damskich życiorysów cechuje tak błogi sukces. Los nierzadko bowiem drwi z ambitnych planów, upychając je w kręgu niedoścignionych marzeń. Tak też rodzi się poczucie czystej porażki, które niejednokrotnie przybiera postać zwykłej zazdrości. Właśnie tak zdemolowane życiem bohaterki trafiają do powieści Madonny z ulicy Polanki, którą Joanna Marat pokazuje, jak bardzo poharatane potrafi być ludzkie przeznaczenie.