KobiecePorady.pl

Wyznanie: Z całkiem nieźle prosperującej rodziny staliśmy się jej nędznymi szczątkami

Kiedy byłam mała, zawsze bardzo zazdrościłam dzieciakom, których rodzice się rozwodzili. Tak, zazdrościłam, a nie współczułam, bo zawsze kupowali im wtedy najlepsze ciuchy, gry i zabawki, żeby tylko były po ich stronie. W tym samym miesiącu Nintendo od mamy i Xbox od taty – to naprawdę robiło wrażenie. U mnie w domu był pod tym względem nudno, nigdy jakichś ogromnych uczuć u moich rodziców nie dostrzegłam, ale nie był też zdrad, awantur czy bicia.

Kamila -

Powiązane artykuły

  • Kobieta wyznaje: Jak poradzić sobie z depresją? To wszystko mnie już męczy

    Pamiętam, jak kiedyś w szkole mieliśmy podczas lekcji wychowawczej zajęcia na temat depresji. Była pogadanka, slajdy, przytaczano opowieści osób, które się z tą chorobą zmagają. Ale przecież mieliśmy wtedy po piętnaście lat, to trudny wiek, więc tak naprawdę wszyscy wyśmiewali się z tematu i twierdzili, że wariatom nic nie pomoże, a na depresję najlepszy jest rozweselacz w postaci zimnego piwa.

  • Szukam porady: Jak poradzić sobie z odrzuceniem?

    Wszystko było jak w bajce – poznaliśmy się zaraz po studiach, oboje byliśmy już w miarę ustatkowani i dojrzali (tak mi się przynajmniej wydawało). Początek naszego związku był niczym prawdziwa bajka – ciągle dostawałam kwiaty bez okazji, wychodziliśmy do kina, restauracji…Każda kobieta marzy o czymś takim.

  • Kobieta wyznaje: Jak poradzić sobie z depresją? To wszystko mnie już męczy

    Pamiętam, jak kiedyś w szkole mieliśmy podczas lekcji wychowawczej zajęcia na temat depresji. Była pogadanka, slajdy, przytaczano opowieści osób, które się z tą chorobą zmagają. Ale przecież mieliśmy wtedy po piętnaście lat, to trudny wiek, więc tak naprawdę wszyscy wyśmiewali się z tematu i twierdzili, że wariatom nic nie pomoże, a na depresję najlepszy jest rozweselacz w postaci zimnego piwa.

  • Od kilku miesięcy mam problem... Jak poradzić sobie po rozstaniu?

    Przyjaciółka twierdzi, że nie mam czego żałować, że ten związek trwał „tylko” osiem miesięcy, że jestem śliczna i na pewno niedługo kogoś sobie znajdę, bo przecież tego kwiatu jest poł światu. Łatwo powiedzieć, a tymczasem ja nie wiem, jak poradzić sobie po tym rozstaniu, jak się podnieść, co z sobą zrobić…