KobiecePorady.pl

Związek Niedzieli ze Środą

Jestem zdania, że astrologia, a co się z tym wiąże - horoskopy, nie mogą zastąpić nam prawa do decydowania o najważniejszych aspektach naszego życia, może nam jednak pomóc w rozumieniu siebie i otaczających nas ludzi.

http://margoseila.pl/

Margo -

Powiązane artykuły

  • Zakochaj się w Paryżu, czyli stolica Francji na zimowy weekend

    Francuzi mówią, że Paryż jest piękny przez cały rok. Rzeczywiście francuskie miasto miłości można zwiedzać o każdej porze, jeśli jednak nastawiłeś się na spokojne zwiedzanie, wybierz czas posezonowy. Zimą pod wieżą Eiffla stoją wprawdzie te same długie kolejki, ale podczas zwiedzania innych atrakcji natkniesz się na mniejszą liczbę turystów. Zobacz, co zobaczyć w Paryżu podczas zimowego wypoczynku.

  • Zakochaj się w Paryżu, czyli stolica Francji na zimowy weekend

    Francuzi mówią, że Paryż jest piękny przez cały rok. Rzeczywiście francuskie miasto miłości można zwiedzać o każdej porze, jeśli jednak nastawiłeś się na spokojne zwiedzanie, wybierz czas posezonowy. Zimą pod wieżą Eiffla stoją wprawdzie te same długie kolejki, ale podczas zwiedzania innych atrakcji natkniesz się na mniejszą liczbę turystów. Zobacz, co zobaczyć w Paryżu podczas zimowego wypoczynku.

  • Związek Niedzieli z Czwartkiem

    Związek Niedzieli z Czwartkiem należy raczej do nieco burzliwych... gdyż obie strony chcą dominować. A jak się domyślacie, takie związki nie zawsze potrafią przetrwać do końca... Dlaczego? Gdyż Niedziela chce realizować się wykorzystując przy tym swoją oryginalność i twórczość, natomiast Czwartek chce się realizować w bardziej duchowym i wizjonerskim wymiarze.  Jeśli chcecie dowiedzieć się, co zrobić, aby szczęście zagościło w Waszym związku, to proponuję przeczytać post: Niedziela-Czwartek

  • Codzienna czynność, która sprawiła, że moje dziecko odrzuciło pierś z dnia na dzień

    Od chwili gdy moje dziecko przyszło na świat, karmiłam je wyłącznie piersią.  I muszę powiedzieć, że od początku wyglądało to dobrze, bo właściwie nie miałam żadnych problemów z pokarmem, ani przystawianiem, a Mała szybko nauczyła się ssać i połykać. I tak sobie żyłyśmy 5 miesięcy, można powiedzieć, że przywiązane do siebie, bo Martusia odrzuciła wszelkiego rodzaju butelki. I nawet żadne tam AVENTy natural tutaj nie pomogły, ani chytre i przebiegłe sposoby „oszukiwania” dziecka, jak np podawanie butelki przez sen. Jak tylko się zorientuje, że w buzi ma kawałek plastiku, a nie mięciutką pierś, to rozległa się głośny płacz i o śnie nie ma już w ogóle mowy. Dietę zaczęłam rozszerzać trochę później, więc jedyne co Marta jadła to mój pokarm i to tylko w tej jednej postaci- podany prosto z piersi.