KobiecePorady.pl

Kobiece Wyznania: Jestem zakochana i to szaleńczo… Mój wybranek jest...

Jestem zakochana i to szaleńczo… Mój wybranek jest po prostu ideałem – wysoki, przystojny, ogarnięty i inteligentny oraz zawsze potrafi mnie rozśmieszyć oraz toleruje moje wszelkie humory.

Anonim -

Powiązane artykuły

  • Wyznania: Razem z moją dziewczyną spędziliśmy wspólny wieczór u mnie w domu...

    Razem z moją dziewczyną spędziliśmy wspólny wieczór u mnie w domu. Oglądaliśmy film – niezbyt ciekawy więc po chwili oboje zasnęliśmy. Niestety nie było nam zbyt wygodnie, bo nie ukrywam, że moje łóżko jest bardzo wąskie i o komforcie można zapomnieć w przypadku dwóch osób.

  • Wyznania: Jako dziecko razem z moim młodszym bratem bardzo często jeździliśmy na wakacje do....

    Jako dziecko razem z moim młodszym bratem bardzo często jeździliśmy na wakacje do mojej babci, która mieszkała w małej wiosce. Dom babci zawsze był dla mnie dosyć przerażający, bo miał już swoje lata, ale najbardziej przerażał mnie taki otwór, który prowadził do piwnicy – wsypywano tam węgiel i drewno. Nie ukrywam, że trochę się nudziliśmy, bo co tu robić na wsi więc bardzo często graliśmy w piłkę na podwórku. Nie wyobrażaliśmy sobie chyba życia bez grania w „nogę”. No i stało się…

  • Wyznanie: Odkąd byłem mały przyjaźniłem się z Antkiem – to mój sąsiad...

    Odkąd byłem mały przyjaźniłem się z Antkiem – to mój sąsiad więc w pewnym sensie byliśmy na siebie skazani, ale akurat w ogóle mi to nie przeszkadzało, bo Antek to super gość! Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę, siedzieliśmy razem w ławce przez całą podstawówkę oraz gimnazjum, dopiero w szkole średniej każdy poszedł w swoje ślady, ale i tak widywaliśmy się codziennie. Do czasu…

  • Wyznania: Jako dziecko razem z moim młodszym bratem bardzo często jeździliśmy na wakacje do....

    Jako dziecko razem z moim młodszym bratem bardzo często jeździliśmy na wakacje do mojej babci, która mieszkała w małej wiosce. Dom babci zawsze był dla mnie dosyć przerażający, bo miał już swoje lata, ale najbardziej przerażał mnie taki otwór, który prowadził do piwnicy – wsypywano tam węgiel i drewno. Nie ukrywam, że trochę się nudziliśmy, bo co tu robić na wsi więc bardzo często graliśmy w piłkę na podwórku. Nie wyobrażaliśmy sobie chyba życia bez grania w „nogę”. No i stało się…