Rodzina to podstawowa komórka społeczna oraz niedorosła istota, która jest dla swoich rodziców córką bądź też synem. Najbliższą rodzinę tworzą rodzice wraz z dzieckiem/dziećmi. Porady w tym dziale pochodzą z zakresu ciąży, wychowania dziecka oraz zdrowia.
18 tydzień ciąży to znak, że zbliżasz się już do półmetka. Chociaż największe ryzyko poronienia masz już za sobą, występujące objawy mogą być powodem do niepokoju – szczególnie, jeśli jesteś pierworódką. Czy uciążliwe dolegliwości powinny wzbudzić Twoją czujność?
Sklepowe sceny z udziałem dzieci w roli głównej, to niezwykle znany nam wszystkim obrazek. Dziecko chce coś dostać, rodzic nie chce tego kupić i pełna krzyków i wrzasków awantura w sklepie w zasadzie murowana. Najczęściej ma to miejsce w działach z zabawkami i oczywiście kochanymi przez dzieci słodyczami. Czasami właśnie przez takie problemy odechciewa się nam wspólnych wyjść z dzieckiem na zakupy, choć trzeba przyznać, że często i tak nie mamy wyjścia i zabieramy malucha ze sobą. Oto często popełniane przez rodziców błędy, które powodują problem z dzieckiem na zakupach.
Mam 38 lat, jestem mężatką, jestem matką, jestem syrenką. Tak może zaczynać się opis mojej osoby, bo jestem dumna z tego ile mam lat, że jestem żoną i matką oraz nie wstydzę się mówić, że jestem syrenką tzn. nie mam narządów rodnych.
Ciąża to czas szczególny dla każdej nas – a wszystkie pod tym względem są jedyne, niepowtarzalne i wyjątkowe. Jako przyszła Mama starasz się dbać o siebie, zdrowo odżywiać, dostarczać wszystkie niezbędne składniki odżywcze, żeby Maluszek miał jak najlepsze warunki do rozwoju. Ale wokół niektórych produktów spożywczych czy zasad żywienia krążą już legendy, a mama/ciocia/babcia/przyjaciółka ciągle Was pouczają: tego nie powinnaś, a to powinnaś! Zapraszam więc do lektury: żywieniowe mity w ciąży, którymi uraczono… nawet dietetyka.
Najnowsze badania w dziedzinie genetyki nie pozostawiają złudzeń – bardzo wiele cech otrzymujemy od naszych rodziców i nie mamy na nie najmniejszego chociażby wpływu. O czym mowa? Zapraszamy do lektury!
Pamiętam, że kiedy w szóstym chyba czy siódmym miesiącu ciąży odważnie już wyobrażałam sobie jak to będzie być mamą, miałam przed oczami różowe policzki mojej córki, malutkie, lekko pomarszczone stópki i puchate wieszaczki w szafie, na których wisiały cudnej urody sukieneczki, bluzeczki i inne podobne ciuszki dla dziewczynki i siebie rozprozmienioną dwadzieścia cztery godziny na dobę. Tak właśnie wyobrażały sobie mnie wszystkie gazety typu "Cium-cium bobas", jakie skupowałam tonami, a które miały posłużyć mi jako przewodnik po pierwszych miesiącach macierzyństwa.