Ciekawostki - Strona 101

Informacje, które wydają się interesujące, niebanalne, które sprawią, że nad jakąś kwestią głębiej się zastanowimy lub nas ona zainteresuje. Dotyczyć mogą wszystkich sfer życia.


8 małych rzeczy, które zniszczą Waszą przyjaźń w 5 minut

Twoja przyjaźń wydaje się dozgonna i wspaniała? Są rzeczy, które mogą ją zniszczyć w kilka chwil!

#11 Autyzm a Anoreksja

Skąd pomysł, by przyrównać jedno do drugiego? Stąd, że zarówno Anorektyczka jak i Autystyk mają ze sobą wiele wspólnego. Zresztą przyjrzyjmy się temu zagadnieniu bliżej…

9 rzeczy, które są trudne, gdy przekroczysz 30-stkę

30-ste urodziny to dla wielu z nas magiczna granica. Już nie jesteś podlotkiem, stałaś się dojrzałą kobietą. 30-latki mają sporo powodów do uśmiechu, ale też i do zdenerwowania.

Tego Twój facet Ci nie zrobi - czyli w czym mężczyźni są nieulegli?

Wydaje Ci się, że Twój facet jest idealny? Być może, choć nie oznacza to, że zrobi on dla Ciebie wszystko. Jest parę rzeczy, na które na pewno się nie zdecyduje, mimo iż naprawdę Cię kocha. Co się do nich zalicza?

10 rzeczy, które go onieśmielają, ale Ci o tym nie powie

Faceci lubią pozować na twardzieli. Chcą, żebyś myślała, że nic nie jest w stanie wyprowadzić ich z równowagi. Są jednak takie rzeczy, których się wstydzą i które ich onieśmielają.

Codzienna czynność, która sprawiła, że moje dziecko odrzuciło pierś z dnia na dzień

Od chwili gdy moje dziecko przyszło na świat, karmiłam je wyłącznie piersią.  I muszę powiedzieć, że od początku wyglądało to dobrze, bo właściwie nie miałam żadnych problemów z pokarmem, ani przystawianiem, a Mała szybko nauczyła się ssać i połykać. I tak sobie żyłyśmy 5 miesięcy, można powiedzieć, że przywiązane do siebie, bo Martusia odrzuciła wszelkiego rodzaju butelki. I nawet żadne tam AVENTy natural tutaj nie pomogły, ani chytre i przebiegłe sposoby „oszukiwania” dziecka, jak np podawanie butelki przez sen. Jak tylko się zorientuje, że w buzi ma kawałek plastiku, a nie mięciutką pierś, to rozległa się głośny płacz i o śnie nie ma już w ogóle mowy. Dietę zaczęłam rozszerzać trochę później, więc jedyne co Marta jadła to mój pokarm i to tylko w tej jednej postaci- podany prosto z piersi.