Kobiece Wyznania

Wyznanie: Z całkiem nieźle prosperującej rodziny staliśmy się jej nędznymi szczątkami

Kiedy byłam mała, zawsze bardzo zazdrościłam dzieciakom, których rodzice się rozwodzili. Tak, zazdrościłam, a nie współczułam, bo zawsze kupowali im wtedy najlepsze ciuchy, gry i zabawki, żeby tylko były po ich stronie. W tym samym miesiącu Nintendo od mamy i Xbox od taty – to naprawdę robiło wrażenie. U mnie w domu był pod tym względem nudno, nigdy jakichś ogromnych uczuć u moich rodziców nie dostrzegłam, ale nie był też zdrad, awantur czy bicia.

Wyznanie: Mojej przeszłości nie da się zapomnieć, te wydarzenia ciągle mnie dręczą

Gdy słyszę od kogoś, że miał trudne dzieciństwo, bo rodzice nie kupowali mu najmodniejszych zabawek, pukam się w czoło. Co oni mogą wiedzieć? Gdyby żyli tak, jak ja, twierdziliby na pewno, iż ich młodzieńcze lata były prawdziwą sielanką.

Czuje, że moje małżeństwo się rozpada... Jak sprawdzić, czy mąż mnie zdradza?

Zawsze wydawało mi się, że ten problem mnie nie dotyczy. Mąż od początku był we mnie szaleńczo zakochany, trzeba przyznać, że dobrze wyglądam i dbam o siebie. Jednak od pewnego czasu czuję, że coś się zmieniło. Zaczęłam się nawet zastanawiać, jak sprawdzić, czy mąż może ma kochankę. Dlaczego tak sądzę? To chyba kobieca intuicja, chociaż nie tylko.

Wyznanie: Wczoraj mój mąż mnie uderzył, mam dość…

To była już chyba piąta awantura w tym tygodniu, ostatnio zdarzają się one nagminnie. Ale jak zachowałybyście się w sytuacji, gdy pracujecie na dwa etaty, żeby jakoś utrzymać rodzinę, a Wasz mąż całe dnie spędza na udawaniu, że szuka pracy, piciu piwa i siedzeniu na kanapie?

Od kilku miesięcy mam problem... Jak poradzić sobie po rozstaniu?

Przyjaciółka twierdzi, że nie mam czego żałować, że ten związek trwał „tylko” osiem miesięcy, że jestem śliczna i na pewno niedługo kogoś sobie znajdę, bo przecież tego kwiatu jest poł światu. Łatwo powiedzieć, a tymczasem ja nie wiem, jak poradzić sobie po tym rozstaniu, jak się podnieść, co z sobą zrobić…

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy? Od dziś chyba już to wiem…

Zawsze byłam dla mojego narzeczonego po prostu…dobra. Nigdy nie zrobiłam mu awantury, nie zachowywałam się jakoś dziwnie, nie miewałam humorów. Zawsze czekałam na niego z gorącym obiadem i uśmiechem na ustach. Taka już jestem – zawsze grzeczna, ułożona, może trochę robiąca wszystko pod dyktando innych. On chciał jechać na wakacje w góry (ja kocham morze) – lądowaliśmy w Zakopanem. Podczas urządzania mieszkania decydował o wszystkim – ja przytakiwałam. Teraz już wiem, że bycie zawsze ułożoną nie popłaca.

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego warto do nas dołączyć?

  • korzystanie z serwisu jest całkowicie darmowe
  • jesteśmy ogromną społecznością kobiet z pasją
  • pokaż swoje porady i inspiracje milionowej społeczności
  • wypromuj swój blog

Rejestracja

Aplikacja KobiecePorady.pl