Statystyczny Kowalski spędza dziś większość dnia w zamkniętym pomieszczeniu, przenosząc wzrok między monitorem komputera, ekranem telewizora a wyświetlaczem smartfona. Ten cyfrowy styl życia, szczególnie nasilony w okresie pandemii, sprawił, że ludzie niemal zapomnieli o kojącym wpływie natury. Tymczasem wyjście do lasu czy parku to dla oczu nie tylko forma relaksu, ale wręcz biologiczna potrzeba. Brak kontaktu z naturalnym światłem dziennym oraz ciągłe skupianie wzroku na bliskich odległościach realnie wpływa na strukturę narządu wzroku, prowadząc do stopniowego pogorszenia się widzenia.
Dlaczego przebywanie na zewnątrz jest ważne dla wzroku?
Dla osoby noszącej okulary lub borykającej się z pogarszającym się wzrokiem światło słoneczne stanowi najtańszą interwencję. Za tym zjawiskiem stoi konkretny proces biologiczny: naturalne światło dzienne pobudza siatkówkę do produkcji dopaminy, która pomaga kontrolować wzrost gałki ocznej.
Dlaczego to takie ważne? Gdy rozrost oka następuje zbyt szybko, obrazy zamiast precyzyjnie na siatkówkę, trafiają przed nią. Tak właśnie rozwija się krótkowzroczność.
Przebywanie na zewnątrz pozwala spowolnić ten proces, co jest szczególnie istotne u dzieci, których oczy wciąż się rozwijają. W ich przypadku trzeba zachować szczególną czujność, ponieważ najmłodsi rzadko skarżą się na gorsze widzenie.
Dla nich obraz, który widzą, jest jedynym znanym punktem odniesienia, więc mogą nie zdawać sobie sprawy, że coś jest nie tak. Często to subtelne sygnały, takie jak mrużenie oczu przy patrzeniu w dal, ból głowy, tarcie powiek czy siadanie coraz bliżej ekranu, są pierwszymi sygnałami alarmowymi. Warto więc zachować czujność, ale też regularnie odwiedzać okulistę. Na stronie Mamwzrokok.pl dostępna jest wyszukiwarka, która pozwoli szybko znaleźć wykwalifikowanego specjalistę w najbliższej okolicy.
Jak brak czasu na zewnątrz wpływa na wzrok dzieci?
Dzieci spędzają dziś w pomieszczeniach znacznie więcej czasu niż poprzednie pokolenia. Zamiast biegać po podwórku, skupiają wzrok na obiektach oddalonych o zaledwie 30–40 centymetrów. To generuje ogromne napięcie akomodacyjne – mięśnie wewnątrz oka muszą stale pracować, by utrzymać ostrość na bliskim ekranie.
Dodatkowym problemem jest drastyczny spadek częstotliwości mrugania. W normalnych warunkach człowiek mruga ok. 15 razy na minutę, co zapewnia idealne nawilżenie rogówki. Podczas wpatrywania się w telefon liczba ta potrafi spaść do zaledwie 6 powtórzeń.
Efektem jest:
- pieczenie,
- zaczerwienienie,
- uczucie piasku pod powiekami.
Wyjście na zewnątrz wymusza na Tobie patrzenie w dal, co pozwala mięśniom oka rozluźnić się, a Ty jesteś w stanie odzyskać naturalny rytm mrugania oraz odpowiednie nawilżenie spojówek.
Jak wspierać wzrok na co dzień?
Samo przebywanie na świeżym powietrzu to połowa sukcesu. Ważne jest też, co w tym czasie robisz. Siedzenie na ławce w parku z telefonem w dłoni nie daje oczom wytchnienia, nawet jeśli słońce świeci Ci prosto w plecy. Aby realnie wspomóc wzrok, warto wdrożyć kilka prostych zasad:
- Wybieraj aktywności angażujące wzrok na różnych dystansach – jazda na rowerze, gra w piłkę czy obserwowanie ptaków zmusza oczy do ciągłej zmiany ogniskowej, stanowiąc dla nich doskonały trening.
- Pamiętaj o ochronie – promieniowanie UV w nadmiarze szkodzi siatkówce; dzieci, ze względu na większe źrenice i bardziej przezierne soczewki, potrzebują szczególnej ochrony w postaci okularów z filtrem UV400 lub soczewek fotochromowych, które same dostosowują stopień przyciemnienia do warunków na zewnątrz.
- Stosuj zasadę 20-20-20 – przebywając w pomieszczeniu, co 20 minut spójrz na obiekt oddalony o 6 metrów przez 20 sekund (najlepiej, jeśli tym obiektem będzie np. drzewo za oknem).
Ruch i światło – naturalne wsparcie dla oczu
Aktywność fizyczna na zewnątrz wspiera funkcjonowanie całego układu wzrokowego poprzez poprawę krążenia krwi. Lepsze ukrwienie to sprawniejsze dotlenienie struktur oka i skuteczniejsze usuwanie produktów przemiany materii. Ruch pomaga również regulować ciśnienie wewnątrzgałkowe, co jest istotnym elementem profilaktyki poważniejszych schorzeń wzroku w dojrzałym wieku.
Pandemia przyzwyczaiła wiele osób do trybu „home office” i rozrywki przed monitorem, jednak biologicznie oczy wciąż należą do świata natury. Potrzebują:
- przestrzeni,
- zmiennych odległości,
- pełnego spektrum światła słonecznego, którego nie zastąpi żadna żarówka ani najlepszej jakości matryca.
Dbanie o wzrok to suma drobnych, codziennych wyborów. Zamiast godziny spędzonej przed telewizorem na spacer po lesie to realna inwestycja w zdrowie. W przypadku dzieci już dwie godziny dziennie na świeżym powietrzu mogą znacząco zmniejszyć ryzyko rozwoju krótkowzroczności. Dla dorosłych to z kolei skuteczny sposób na ograniczenie cyfrowego zmęczenia wzroku i dłuższe zachowanie jego sprawności. Natura oferuje najlepsze warunki do treningu oczu. Wystarczy wyjść z domu i pozwolić im swobodnie wędrować po horyzoncie.
Powiązane artykuły
-
Jak dbać o higienę jamy ustnej niemowlaka?
Ząbkowanie to taki postrach młodych rodziców. Wiadomo, że kiedyś się to wydarzy, ale nie wiadomo ile będzie nas to kosztowało i ile będziemy musieli poświęcić, żeby (prawie) bezboleśnie przejść z dzieckiem przez ten trudny czas. No właśnie i tu się pojawia pytanie: Czy musi być trudno? Może można po prostu jakoś obejść te wszystkie dolegliwości? I jak ze wszystkim co dotyczy dzieci, odpowiedź brzmi: TO ZALEŻY (od dziecka, genów i okoliczności)! Prawdą jest, że od kiedy zostałam mamą, a nawet jeszcze zanim nią zostałam, bardzo często ktoś „bardziej doświadczony” kierował do mnie słowa: „Lepiej się wyśpij na zapas, bo jak dziecku będą szły zęby, to będą nieprzespane noce”, albo słyszałam różne ostrzeżenia, że to ząbkowanie to jest takie straszne – bobas marudny, cały czas płacze, jeść nie chce, spać nie chce i w ogóle nie wiadomo co z nim robić. Wtedy takie teksty potrafiły mnie zmrozić. A teraz? A teraz się nie boję! I tak nie śpię i te wszystkie „objawy” mam w pakiecie z bobasem, który jeszcze nie ma ani jednego ząbka!
-
Jak dbać o zęby dziecka?
Zdrowe i silne zęby u malucha wspierają również jego zdrowie ogólne. Jeśli lekceważymy tę kwestię, to od najmłodszych lat narażamy dziecko na tzw. próchnicę butelkową oraz wady zgryzu. O jakich zasadach warto pamiętać, by uniknąć problemów z zębami?
-
Mama wie lepiej: Misja jesienny spacer z dzieckiem - Jak to dobrze zorganizować, żeby nie odchorować?
Jesienny spacer z maluszkiem? A co w tym trudnego?! Ubieramy się i wychodzimy… pozornie brzmi banalnie, ale wcale nie jest to taka oczywista sprawa, a wizja jesiennego spaceru z maluchem często wzbudza niepokój w rodzicach. Czego się obawiają? Najczęściej niskich temperatur, zmiennej pogody i czyhających wirusów.
-
Zdrowe zęby dziecka - co powinno jeść w szkole?
Od tego, co przygotujesz swojemu dziecku na drugie śniadanie zależy, czy sięgnie w przyszłości po szkodliwe dla zębów „śmieciowe jedzenie”. Z kolei dobrze skomponowany szkolny posiłek wzmocni zęby i dziąsła twojego dziecka. Dentysta Aleks Charniuk, z kliniki Stankowscy & Białach w Poznaniu podpowiada, co „na ząb” można przygotować dziecku do szkoły.
Redakcja
Zdrowe zęby dziecka - co powinno jeść w szkole? 2017-12-20 07:05:59 2017-12-14 10:25:51